Javastript jest niezbędny do przeglądania tej strony.

Nauka i rozrywka w jednym? Tak, w Warszawie i Modlinie!

Grzegorz Kostrzewa-Zorbas
28-07-2010
tagi: |
Twierdza Modlin, Zamek Czersk, Góra Kalwaria z dziedzictwem wielu kultur, postindustrialny Pruszków i Wołomin, Komorów z polami wiejskimi, z których widać wieżowce Warszawy – w tych i nie tylko tych miastach i miejscowościach Centralnego Mazowsza są cenne miejsca i budowle, mogące posłużyć swoim krajobrazem, dziejami i kulturowym klimatem do zakładania parków tematycznych. Tematy wojen i historii, przemysłu i techniki, wsi i rolnictwa, rzek i żeglugi, wielokulturowości i inne, których wokół Warszawy jest obfitość, budzą wielkie zainteresowanie w Polsce, Europie, świecie.

Tekst opublikowany w „Jarmarku Mazowieckim” 5-11 sierpnia 2010

Nad Wisłą w Warszawie kończy się budowa czegoś, czegojeszcze w Polsce nie było. Blisko Starego Miasta – tam, gdzie lubią bywaćmłodzi, gdzie spacerują rodziny z dziećmi, gdzie ściągają turyści – powstaje CentrumNauki „Kopernik”. Atrakcje równie ciekawe, albo jeszcze ciekawsze można zrealizowaćw innych miastach centralnego Mazowsza, gdzie sprzyjałby im niepowtarzalny duchmiejsca. Byłyby idealnym celem weekendowych wycieczek Warszawiaków i mieszkańcówwokółwarszawskich miejscowości, a to razem trzy miliony ludzi żądnych wrażeń idoświadczeń.

Centrum Nauki nie będzie ściśle naukową instytucją.Tak naprawdę będzie centrum edukacji na temat nauki. Nie powstanie wieża z kościsłoniowej z profesorami zamkniętymi w laboratoriach. Celem „Kopernika” będzieuczenie wszystkich chętnych w każdym wieku, czym jest astronomia, kosmologiaczy fizyka. Będzie to nauczanie inne, niż w szkole lub na uczelni. Będzielekkie, połączone z mądrą rozrywką i zabawą. Wiedza nie musi być hermetyczna i onieśmielająca.Przeciwnie, powinna być przedstawiana ciekawie, nie przytłoczona akademickąpowagą. Wtedy jest atrakcyjna dla zwykłych ludzi.

W świecie na popularyzacji wiedzy już zarabia sięduże pieniądze. To często świetny biznes. Dotarł do Polski najpierw jako kanałtelewizyjny Discovery i podobne. Przełomem stało się Muzeum PowstaniaWarszawskiego, którego temat jest bardzo poważny i istotny z punktu widzeniahistorii narodu i miasta, ale sposób przedstawiania go wciąga jak interaktywne widowiskosensacyjne w 3D. Tak można nauczyć się bez porównania więcej, niż przy pomocysuchej encyklopedii lub opasłych podręczników do historii i politologii. Muzeumjest niekomercyjne, ale coraz częściej ludzie ze świata traktują je jaknajciekawsze miejsce w stolicy Polski, które muszą koniecznie zobaczyć. Warszawazyskuje.

„Kopernik” nie jest polskim eksperymentem, leczwynalazkiem umiejętnie podpatrzonym. Podobne centra istnieją od kilkudziesięciulat na całym świecie. Zaczęły powstawać w Stanach Zjednoczonych – tam, gdzie Discovery– a potem podbiły zachodnią Europę i dynamiczne kraje Azji. Jedno znajstarszych takich centrów nauki, a tak naprawdę centrów edukacyjnych, znajdujesię w Bostonie, obok najlepszego na świecie uniwersytetu Harvarda i sławnejpolitechniki MIT. Przedstawia to samo, czym zajmują się te uczelnie, ale wsposób przystępny i wciągający dla każdego. Przez to promuje nie tylko naukę,ale też metropolię i stan. Centrum podobne do „Kopernika” stoi w Amsterdamie nabrzegu jeziora i ma kształt łodzi podwodnej. Ten amerykański pomysł sięsprawdził. Amerykanie wymyślili też nazwę łączącą edukację (education) irozrywkę (entertainment) – razem edutainment.

W Polsce warto sięgnąć po inną wersję amerykańskiegoedutainmentu – parki tematyczne. Mogłyby się najlepiej sprawdzić, gdyby ichtemat był zgodny z krajobrazem, z historycznymi budynkami i tradycją. Takichmiejsc na Mazowszu znaleźć można wiele. Najbardziej efektowne to Modlin, ale niebez konkurencji.

Odpowiednikiem Twierdzy Modlin po drugiej stroniestolicy jest Zamek Czersk, który o wieki wcześniej służył do rządzenia Wisłą,więc Mazowszem. Obok leży Góra Kalwaria, jedyne w Polsce miasto pielgrzymekzbudowane na planie krzyża łacińskiego – a jednocześnie historyczna siedzibachasydów i cadyków. Dzieje i wielokulturowość tych miejsc aż wołają owypromowanie. Zagadnienia egzystowania obok siebie ludzi różnej religii i narodowościsą szczególnie chwytliwe w dobie globalizacji. Może też tam powstać parknawiązujący do historii żeglugi. To właśnie w tych okolicach odkopano wielki statekze złotego wieku Rzeczypospolitej, element systemu, który zapewniał siłę ekonomicznąpolsko-litewskiemu mocarstwu. Będzie wystawiony w Czersku. Mógłby być świetnym początkiemrozległego wiślanego parku tematycznego. Stamtąd mogłyby kursować statki doWarszawy i Modlina, Serocka, na północ Mazowsza. Ciekawe miejsca znaleźć możnanie tylko wzdłuż Wisły. Postindustrialne obiekty byłyby idealnym miejscem nazorganizowanie parku tematycznego poświęconego technice i rozwojowitechnologicznemu. Efektowne takie obiekty istnieją na wschód i zachód odWarszawy, zwłaszcza w przemysłowym kiedyś Wołominie i Pruszkowie. Przy kilkuliniach kolejowych ocalały dzieła inżynierii i architektury na miaręparowozowni zburzonej ostatnio na Pradze. Niedaleko zaś lotniska Okęcie cośzupełnie innego – Pola Komorowskie, największa enklawa ziemi ornej zachowanacudem przy granicy Warszawy. Tam można by stworzyć skansen połączony zedutainmentowym parkiem na temat wsi i rolnictwa. Z tych pól widać wieżowce warszawskiegoManhattanu. Kontrast pozwoliłby lepiej dojrzeć osobliwość życia wiejskiego i rozbudzałbydodatkowe zainteresowanie.

Modlin, najpotężniejsza forteca Europy, to wspaniałahistoria wojskowości, ale też zmagań o niepodległość naszych przodków. Obiektyunikalne na skalę światową mogą być główną atrakcją wojskowego parkutematycznego z nowoczesnym muzeum w środku. Popyt na edutainment militarnyrośnie nie tylko wśród młodych i nie tylko w Polsce, jak widać po szerzeniu sięinnego amerykańskiego wynalazku – rekonstrukcji bitew. Twierdza ma już swoje rekonstrukcje,duch miejsca działa. Do parku tematycznego w Modlinie byłoby łatwo dostać się zróżnych stron regionu nie tylko drogą samochodową, lecz również szybkim pociągiemKolei Mazowieckich, który będzie kursował ze stolicy do nowego portu lotniczego,a także transportem rzecznym. Sąsiedztwo międzynarodowego lotniska przesądza,że Twierdza Modlin to potencjalny raj biznesu turystycznego.

Potrzebny jest lider projektu, zdolny nadać kieruneki przezwyciężyć przeszkody, których same mechanizmy rynkowe nie pokonają. Twierdząmusi ktoś dowodzić, nawet jeśli demokratycznie i przy poszanowaniu mozaikiwłasności ziemi i budowli. Agencja Mienia Wojskowego nie zagospodarowujeTwierdzy, a tylko wystawia kolejne jej części na sprzedaż. Skoro nie podejmujesię tego rząd, liderem powinien zostać samorząd terytorialny. Twierdza maznaczenie regionalne, zatem mazowiecki Sejmik powinien wystąpić do władzpaństwowych o przekazanie samorządowi województwa własności nie rozprzedanejjeszcze głównej cytadeli z przyległościami. Województwo powinno współdziałać zpowiatem i gminą, a wszystkie samorządy z rządem, ale już z pozycji gospodarza.Takie głosy przeważały na szerokiej debacie członków i gości Komisji Strategii Sejmiku,gdy w lipcu wizytowała Twierdzę i radziła w nowodworskim ratuszu. Zgodę co doidei edukacyjnego, kulturalnego i turystycznego przeznaczenia Twierdzy deklarowanow gronie samorządów, przedstawicieli państwa z wojewódzkim konserwatoremzabytków i regionalnymi władzami ochrony środowiska, oraz organizacji pozarządowych,w tym Towarzystwa Przyjaciół Twierdzy Modlin i koła przewodników PTTK „Bastion”.Urząd konserwatora podzielił się przestrzenną wizją przekształcenia trzonuTwierdzy w muzeum i park tematyczny, z odbudową zburzonego fragmentu cytadeli,którego brak razi na brzegu Wisły.

Idea nie wystarczy. Twierdza wymaga strategii. Trzebarozstrzygnąć: albo rozwój mieszkalnictwa w Twierdzy stającej się wskutek tegozwykłą dzielnicą miasta – albo park tematyczny dla tysięcy gości dziennie. Jednojest sprzeczne z drugim. Problem ten zaskoczył już Warszawę. Stare Miasto i zrewitalizowanewielkim kosztem Krakowskie Przedmieście mają licznych mieszkańców, a większośćchce ciszy i spokoju zamiast tłumu i zabawy. Na pewno nie chciałabyrekonstrukcji bitew. „Turyści uważają nasze miasto za nudne” – powiedziałwarszawskim mediom prezes Mazowieckiej Izby Turystyki, mimo sukcesu MuzeumPowstania Warszawskiego. Gdańsk ma podobne kłopoty i chce ograniczeniaustawowej ciszy nocnej, ale czy przekona Sejm, Senat i Prezydenta RP? Lepiej noweosiedla budować poza Twierdzą. Wewnątrz niej nie wystarczy rozgraniczyć strefymieszkalne, turystyczne i inne, trzeba też je skutecznie oddzielić szerokimipasami na przykład gęstej zieleni.

Za dziesięć lat będzie huczne stulecie bitwy 1920 roku,która zmieniła świat. Modlin był zwornikiem obrony Warszawy, Polski, Europy. Natę rocznicę wszystko powinno być w Twierdzy zrobione – rzucono myśl podczassejmikowej debaty. Nie! – rozległ się chór. Dużo szybciej!

© Grzegorz Kostrzewa-Zorbas
2006 - 2011